Gdzie pracowała Kate, zanim została księżną?

Pewnie niektórzy z Was zastanawiają się, co takiego robiła Kate, zanim została księżną. Tutaj przygotowałam zestawienie miejsc pracy, w których pracowała Catheriene przed wstąpieniem do rodziny królewskiej.


Jak pewnie wiecie, że Kate studiowała historię sztuki. Według portalu kierunki.net, możemy dowiedzieć się, że po tym kierunku można pracować jako:

• nauczyciel, instruktor w domach i centrach kultury, pracownik naukowy i dydaktyczny w uczelni;
• pracownik samorządowych i rządowych instytucji ochrony dóbr kultury;
• kurator i kustosz wystaw muzealnych i w galeriach sztuki, oraz jako organizator i animator życia kulturalnego;
• niezależny ekspert, rzeczoznawca lub pracownik instytucji zajmujących się handlem dziełami sztuki;

Jednak księżna nie pracowała w żadnym z tych zawodów.


 Jigsaw
Gdy Kate wróciła na stałe do Anglii, po powrocie ze studiów w Szkocji podjęła pracę w brytyjskiej firmie Jigsaw. To firma produkująca i projektująca biżuterię (głównie kolczyki, bransoletki i naszyjniki). Założycielka Belle Robinson udzieliła kiedyś wywiadu, że była bardzo zaskoczona, gdy dowiedziała się, że chce u niej pracować, już wtedy słynna Kate Middleton. "Swoje zadania wykonywała bardzo starannie i rzetelnie, podczas pory lunchu siedziała z wszystkimi w kuchni i żartowała z kierowcami. Zachowywała się jak normalna dziewczyna." Pracowała w biurze firmy, nawet kiedyś sama zaprojektowała jeden z naszyjników.


Party Pieces
W 2008r. postanowiła zrezygnować z pracy w Jigsaw i została zatrudniona w firmie swojej matki Carole Middleton - Party Pieces. Zajmowała się robieniem zdjęć na stronę internetową, jej koordynowaniem, a także zarządzała sprawami marketingowymi. Party Pieces to firma z zaopatrzeniem na przyjęcia urodzinowe dla dzieci. Pracowała w niej aż do stycznia 2011r.

18 komentarzy:

  1. Ciekawa notatka 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli mało co się napracowała, miała takie możliwości, ukończony fajy kierunek i już byla rozpoznawalna a pracowała u mamy.... inne księżne mają za sobą jakieś doświadczenie zawodowe ale Kate wolała być dostępna na skinienie Księcia tak jakby się bała że jeśli no odmówi mu weekendu albo wakacjj z powodu pracy to on ją zostawi

    OdpowiedzUsuń
  3. No to meghan jeśli chodzi o pracę to bije kate na głowę

    OdpowiedzUsuń
  4. jigsaw to firma przyjaciół rodziców kate,to się nie liczy. praca po znajomosciach

    OdpowiedzUsuń
  5. Którego lipca Kate i William odwiedzą Polskę?
    Kiedy się dowiemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nic nie wiadomo w jakich dniach odwiedzą Polskę. Myślę, że oświadczenie w tej sprawie pojawi się na początku czerwca, tak jak w przypadku oficjalnej wizyty w Francji czyli miesiąc przed :).

      Usuń
  6. W jakich latach studiowała Kate? Ma mgr czy licencjat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile się nie mylę to 2001-2005. Księżna uzyskała tytuł magistra :).

      Usuń
  7. Czy są gdzieś fotki rodziny Kate (mam na myśli jej KUZYNÓW)np. ze ślubu Kate lub Pippy? Macie link?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jigsaw: brytyjska firma odzieżowa średniej klasy (dobre materiały, klasyczne wzory, bez ekstrawagancji), w której Kate Midleton pracowała przez kilka miesięcy po studiach. Od tamtej pory o marce zrobiło się głośno na całym świecie. Jak powiedział nam jednak nieoficjalnie pracownik jednego ze sklepów Jigsaw: "Z tą pracą Kate u nas to bym nie przesadzał. Miała umowę na pół etatu i większość obowiązków mogła wykonywać w domu. Nie widywałem jej w firmie zbyt często. No i dwa razy zrobiła tu zakupy".

    OdpowiedzUsuń
  9. Kate się raczej nigdy nie przepracowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś czytałam że Kate już po ślubie tak jakby "pracowała" dla królowej wyszukiwała dla niej jakieś obrazy czy coś w tym stylu

    OdpowiedzUsuń
  11. jak podkreśla przyjaciel pary, Kate nie chciała się nigdzie zatrudnić, aby nie zarzucano jej, że dostała etat jako książęca narzeczona. – Kate jest inteligentna, uzdolniona artystycznie i pracowita – mówi przyjaciel pary, a dobre stopnie tylko potwierdzają tę opinię. Kate dostała najwyższą ocenę z matematyki na maturze, a pracę magisterską pisała o interpretacji motywu dzieciństwa w fotografiach Lewisa Carrolla, autora m.in. „Alicji w krainie czarów” – mroczny temat o ogromnym ładunku seksualnym. – Gdyby nie spotkała Williama, czekałaby ją kariera, ale kieruje nią rozpaczliwe dążenie, aby nie zrobić nic, co stawiałoby go w trudnej sytuacji – twierdzi przyjaciel.

    OdpowiedzUsuń
  12. KATE MIDDLETON Księżniczka szuka pracy
    19.09.2008
    Ślub z księciem Williamem będzie wielkim wydarzeniem. Jednak zanim do niego dojdzie, Kate Middleton musi przekonać Anglików i ich królową, że nie liczy tylko na dworskie przywileje. Powinna znaleźć zajęcie godne przyszłej księżniczki.
    William nie zdążył powiedzieć nawet słowa. Jego babcia była bardzo przekonująca. Oznajmiła wnukowi, że z oświadczynami powinien poczekać, aż Kate znajdzie stałą pracę, i odłożyła słuchawkę. Później do młodego księcia zadzwonił jeszcze ojciec. „Książę Karol próbował wytłumaczyć synowi decyzję królowej Elżbiety. Prosił go, żeby zrozumiał, że nie jest im potrzebny kolejny atak prasy. Zwłaszcza że tym razem dziennikarze za cel wybrali sobie jego dziewczynę” – opowiadał przyjaciel Williama. Nagonka na partnerkę księcia zaczęła się kilka tygodni wcześniej. Najpierw jeden z brukowców opublikował fotoreportaż opisujący zwykły dzień Kate. Wyraźnie wynikało z niego, że nie ma zbyt wielu obowiązków. Z Clarence House, gdzie mieszka razem z Williamem, wyjeżdżała przed 10 na zajęcia fitnessu i na siłownię. Około 12 miała pierwsze spotkanie z przyjaciółkami przy kawie. Później wpadała z wizytą do salonu kosmetycznego – na manikiur, pedikiur, maseczki na twarz i ciało. Po lunchu „zwiedzała” galerie handlowe. Często też umawiała się z Richardem Wardem, stylistą fryzur, który ma swój gabinet przy Sloane Street. Wieczorami wychodziła z koleżankami do modnego klubu Boujis. „Było to tak regularne, że paparazzi mogli dzięki niej ustawiać zegarki. Rzadko kiedy rezygnowała z jakiegoś punktu swojego planu dnia” – opowiadał redaktor brukowca „The Sun”. Gazety nadały jej nawet przydomek „Waity Katie” (Czekająca Katie). „Kiedy zostanie żoną księcia, nie będzie musiała już nic robić. Przejdzie na utrzymanie podatników” – pisał magazyn „Hello”.

    OdpowiedzUsuń
  13. NAGONKA



    Zmęczona kolejnymi publikacjami Kate wyjechała z Williamem na urlop. Zakochani wybrali prywatną luksusową wyspę Mustique na Morzu Karaibskim. To jeszcze bardziej zdenerwowało Anglików. „Kate »Middleclass« (klasa średnia) Middleton to wstyd dla kraju. Jak można tak bezczelnie korzystać z luksusów, które należą się członkom rodziny królewskiej? To niedopuszczalne. Słowo »praca« nie istnieje w jej słowniku” – pisała na internetowym forum „The Sun” Tracy z miejscowości Paisley. Sara Ruiz z Brighton miała podobną opinię: „Siłownia, fryzjer, zakupy, wakacje czy imprezy to zbyt mało jak na kogoś, kto skończył studia i mówi o sobie, że ma ambicje. Co ty sobie myślisz, dziewczyno? Czy liczysz jeszcze na szacunek ludzi? Mogłaś być kimś, ale na razie pokazujesz, że jesteś tylko zwykłym leniem. Znajdź sobie pracę”. Właśnie to ostatnie zdanie pojawiało się w większości wypowiedzi. „Ludzie zaczęli głośno wyrażać swoje oburzenie. W końcu to oni »utrzymują« rodzinę królewską. Kiedy po raz kolejny obejrzeli zdjęcia, na których widać, jak lekko wstawiona Kate wychodzi z pubu i wsiada do opancerzonej limuzyny czy wyleguje się z Williamem na egzotycznych plażach zareagowali"-pisała Nicoll z „Daily Mail”. Ich głosy dotarły aż do królowej matki. Już wcześniej z niepokojem obserwowała związek wnuka. Znosiła kolejne artykuły o życiu pary na kocią łapę. Nie przejęła się nawet, kiedy „The Sun” doniósł, że samochód Kate ma przepustkę na strzeżony parking wewnątrz rezydencji. „Rozumiała, że William dba o ukochaną” – donosił jeden z pracowników pałacu Buckingham. „Jednak nawet królowa ma granice wytrzymałości”. Najpierw odbyła rozmowę z księciem Karolem. Przypomniała mu sytuację, jaka miała miejsce na dworze kilkanaście lat temu. „Porównała Kate do Diany. Prosiła Karola, żeby tym razem nie dopuścili do takiego skandalu. Żona księcia musi mieć »silne zaplecze«. Pracę, pasję i chęć do działania” – komentował anonimowy informator. Później zadzwoniła do Williama.

    OdpowiedzUsuń
  14. ZASŁONA DYMNA?

    Na efekty reprymendy nie trzeba było długo czekać. W prasie od razu pojawiły się artykuły lekko „podrasowane” przez królewskich specjalistów PR. „Kate Middleton na poważnie zajęła się pracą. Od ponad trzech miesięcy pomaga rodzicom w prowadzeniu firmy organizującej przyjęcia” – krzyczały nagłówki gazet. Jednak po przeprowadzeniu dziennikarskiego śledztwa kolejne tytuły wycofywały się z opublikowanych rewelacji. „Kate robi zdjęcia zabawek, które firma Party Pieces ma w swojej ofercie. Organizowane przyjęcia to tak naprawdę zabawy dla dzieciaków, na które Middletonowie dostarczają gadżety– balony, kolorowe czapeczki czy konfetti. Nie można tego nazwać prawdziwą pracą” – kpił „The Sun”. Natomiast „Daily Mail” próbował trochę ją wytłumaczyć. „Fotografowanie to wielka pasja Kate. Najważniejsze, że zaczęła próbować. Może niedługo przyniesie to jakieś efekty?”.

    MARZENIA WYBRANKI KSIĘCIA

    W 2004 roku, po skończonych z wyróżnieniem studiach na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Świętego Andrzeja, Kate wysłała CV do jednej z londyńskich galerii. Brawurowo przeszła kolejne etapy rekrutacji, przyszli pracodawcy wystraszyli się jednak śledzących ją na każdym kroku paparazzich. „Taki rozgłos raczej nie był im potrzebny” – komentował jej znajomy. Później zaczęła projektować ubrania dla dzieci. Ten pomysł również nie wypalił. „Nie mogła znaleźć nikogo, kto chciałby zainwestować w linię produkcyjną” – pisał „Daily Mail”. Przez moment wydawało się, że szczęście znajdzie w Nowym Jorku. William załatwił jej „staż” u jednego z najlepszych fotografów na świecie, Maria Testina. Swojego idola poznała podczas sesji, które „nadworny artysta” regularnie wykonuje dla królowej. Tutaj jednak górę wzięły uczucia. Kate nie wyobrażała sobie długiej rozłąki z ukochanym. Kolejnym przystankiem w jej zawodowej karierze była praca dla marki odzieżowej Jigsaw. W końcu mogła poczuć się jak w domu. Współwłaścicielka Belle Robinson jest bliską przyjaciółką państwa Middleton. Kate pracowała dla niej prawie rok. „Zrobiłyśmy razem kilka eventów. Oprócz tego zajmowała się kupowaniem nowych akcesoriów. Świetnie sobie radziła. Narzekała tylko na wszędobylskich paparazzich. Kiedy zadzwoniła do mnie i spytała, czy możemy pogadać, już wiedziałam, że będzie chciała odejść” – wspominała Belle. – „Martwiliśmy się i wciąż się martwimy, czy kiedykolwiek poradzi sobie z presją, którą wszyscy na nią wywierają”.

    ODLEGŁE PLANY

    Zajęcie w Party Pieces to dla niej bezpieczna przystań. Kiedy William, który odbywa służbę w Marynarce Wojennej Jej Królewskiej Mości, patroluje wody Morza Karaibskiego, Kate może spędzić czas z najbliższymi. Maleńkie studio fotograficzne, gdzie pracuje od godz. 9 do 17, znajduje się w rodzinnej posiadłości Middletonów w Berkshire. Ostatnio do familijnego biznesu dołączył jej rodzony brat James. Otworzył firmę internetową The Cake Kit, a siostra zajęła się stroną wizualną również i tego portalu. To jednak tylko tymczasowe zajęcie. Kate zdaje sobie sprawę, że kiedy w końcu zostanie żoną księcia Williama, będzie musiała przewartościować swoje życie. Jeżeli chce, żeby ludzie kochali ją tak mocno jak księżną Dianę, musi sprawić, że uwierzą w jej szczere chęci do pracy. Najpierw jednak będzie musiała przekonać do tego samą królową Elżbietę. A to wydaje się już dużo trudniejszym zadaniem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie, cv wygląda dośc skromnie jak na osobę, która dopiero w okolicach trzydziestki weszła do rodziny królewskiej. Wystarczy porównać z Dianą, która miała zaledwie 20 lat, gdy wyszła za Karola, a za sobą już dłuższy czas pracy w przedszkolu i jako prywatna opiekunka do dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  16. Aż miło się czyta. I ile można wynieść z tego artykułu.
    Po prostu super

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 The Cambridge and Sussex Family , Blogger