Książę i księżna Sussex na wydarzeniu związanym z WE Day

Dziś książę i (niespodziewanie) księżna Sussex udali się na stadion Wembley, aby uczestniczyć w świętowaniu We Day zorganizowanego przez organizację We Charity. Jego Królewska Wysokość wygłosił motywujące przemówienie do zgromadzonych na trybunach młodych ludzi. Harry już dawna angażuje się w sprawy dotyczące młodzieży mieszkającej w krajach Wspólnoty Narodów. Więcej informacji w dalszej części posta!

https://twitter.com/WEMovement

Tak naprawdę We Day rozpoczął się 20 września 2018 roku, a zakończy 8 maja 2019 roku. Jak można przeczytać na oficjalnej stronie Brytyjskiej Rodziny Królewskiej: Książę Sussex rozmawiał z młodymi ludźmi o wyzwaniach związanych ze zmianą klimatu i zdrowiem psychicznym w ramach projektu We Day UK - globalnej inicjatywy mającej na celu zachęcenie młodych ludzi do udziału w pozytywnych zmianach społecznych. Ponad 12 tysięcy studentów i nauczycieli, którzy wprowadzili zmiany w lokalnych i globalnych społecznościach, uczestniczyli w wydarzeniu We Day UK na SSE Arena na stadionie Wembley, aby spędzić cały dzień słuchając edukacyjnych przemówień i przyglądając się spektakularnym występom.

https://twitter.com/WEMovement

https://twitter.com/WEMovement

W dalszej części można przeczytać:
Książę Harry uczestniczył w tym wydarzeniu jako prezes The Queen's Commonwealth Trust - organizacji rozpoczętej w zeszłym roku, której celem jest finansowanie i łączenie młodych liderów zajmujących się sprawami społecznymi na całym świecie. Daje im platformę, która poważnie traktuje ich pracę, finansuje ich pracę i wspiera ich pomysły. Książę Sussex pragnie, aby młodzi ludzie byli postrzegani jako liderzy i równi partnerzy, aby uczynić świat lepszym. 
Warto też dodać, że również na tym wydarzeniu byli obecni: znana brytyjska modelka, Naomi Campbell oraz Liam Payne.

https://twitter.com/WEMovement

https://twitter.com/WEMovement

Przemówienie księcia Harry'ego:
Witaj We Day!

To wielki zaszczyt powrócić do tej ekscytującej, tętniącej życiem przestrzeni, tym razem jako przewodniczący Queen's Commonwealth Trust; platformy, którą stworzyliśmy dla Was, gdzie tam każdy Wasz kreatywny pomysł będzie traktowany poważnie. Ponieważ to Wy macie największy wpływ na Wasze społeczności. Jestem dumny z tego, że mogę stać tu przed Wami i widzę Was równie entuzjastycznie, jak zapamiętałem podczas ostatniego spotkania. Na podstawie tak wielkiej aktywności niektórzy mogą pomyśleć, że przez to jesteście już strasznie wyczerpani - ale patrząc na Was (i słuchając) wiem, że znacie każdy sekret! Wiecie, że walka w dobrej sprawie nie wyczerpuje, tylko dodaje jeszcze większej energii.

Być wśród Was wszystkich, którzy robią duże postępy, są zmotywowani, otwarci, umysłowi oraz, którzy chcą tworzyć nowe zmiany - daje mi nadzieję na przyszłość. Wasz optymizm jest inspirujący - widzicie każdą możliwość, w których inni widzą tylko wyzwania; szukacie rozwiązań, gdy inni skupiają się tylko na problemach. Jesteście najbardziej zaangażowanym pokoleniem w historii. Dbacie o swoje wartości, postępujecie słusznie i staracie się zapobiec przyczynom, które mogą ukształtować Waszą przyszłość. Nie oceniacie nikogo na podstawie wyglądu, pochodzenia oraz jak się utożsamia. Widzicie świat, taki jaki naprawdę jest - żywy, kolorowy, mieszany i pełen tajemnic. Świat to Wy i to sprawia, że czuję się dumny z tego, że mogę być tutaj z Wami, aby wspólnie zwalczyć największe problemy na świecie.

Ale wiecie, że wciąż mamy tak wiele do zrobienia. Z tego co widzę, są dwa kluczowe problemy, na których powinniśmy się szczególnie skupić i mam nadzieję, że w ten sposób zlikwidujemy jeszcze 1000 innych problemów. Po pierwsze - zainteresujmy się naszym zdrowiem psychicznym, którego kwestię przyjęliście całym sercem, przełamując pokoleniowe piętno poprzez pomoc w normalizowaniu rozmów na temat swoich uczuć i przeżyć. Dzięki temu każda choroba psychiczna zostanie wyleczona. W końcu zdrowie psychiczne dotyczy świadomości, a kondycja psychiczna - dobrego samopoczucia. Bycie szczęśliwym to inaczej bycie uważnym, świadomym swoich uczuć, świadomym swojego otoczenia i pamiętającym o prawie 8 miliardach ludzi zamieszkujących tę planetę.
Embed from Getty Images

A skoro omawialiśmy temat zdrowia psychicznego, porozmawiajmy także o zdrowiu naszej planety. Zmiana klimatu jest kwestią humanitarną, a nie polityczną. A my niestety za późno się obudziliśmy, żeby lepiej wpłynąć na ten niszczący wpływ, jaki ma nasz styl życia na świat, w którym żyjemy. Teraz posiadamy więcej faktów, nastąpił rozwój nauki, technologii, a także pojawiła się możliwość oszczędzania - nie tylko ze względu na planetę, ale i na nas samych. Wiem, że nie siedzicie i nie czekacie na to, że rozwiązania rozwiążą się same. Największe aktywa świata są cały czas zagrożone i dlatego tak ważne jest, aby wspierać lokalne społeczności, aby chronić każdy element tego niesamowitego świata.

Każdy las, każda rzeka, każdy ocean, każde wybrzeże, każdy owad, każde dzikie zwierzę. Każde źdźbła trawy, każdy promień Słońca i każda kropla deszczu są kluczowe dla naszego przetrwania. Wszystko jest ze sobą połączone, wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni. Rozumiecie to doskonale i już teraz stajecie się bezpieczniejszym, zdrowszym i bardziej odpornym domem dla nas wszystkich jak i przyszłych pokoleń. I za to Was pochwalam. Jeśli spojrzymy na świat, w którym żyjemy, wiem, że czasami może to być trudne, ale Wasza rola polega na tym, żebyście wyszli na światło dzienne. Każdego dnia jesteśmy zalewani różnymi reklamami, mediami oraz niekończącymi się porównaniami, które zniekształcają prawdę i próbują zmanipulować siłę pozytywnego myślenia.

Nie dajcie im się. Nie musicie ukrywać swoich działań, własnej opinii i głosu. Pragniecie wyrazić swoją opinię, bo wiecie, że one mogą mieć wielki wpływ na świat i możecie z dumą się nimi podzielić. Moja żona bardzo często przypomina mi cytat Martina Luthera Kinga Jr.: ,,Ciemność nie może zlikwidować ciemność; tylko światło może to zrobić. Nienawiść nie może zlikwidować nienawiść; tylko miłość może to zrobić''. Nie zawsze możecie się ze wszystkim zgadzać, może się okazać, że będziecie sfrustrowani starszym pokoleniem. Wtedy wydaje Wam się, że problemy świata w ogóle ich nie obchodzą. Ale spróbujcie zlikwidować ten osąd. Starajcie się pamiętać, że nie każdy postrzega świat tak samo jak Wy, ale to nie znaczy, że ich to w ogóle nie obchodzi. 

Embed from Getty Images

Oznacza to, że macie przed sobą niewiarygodną szansę, aby pomóc w przekształceniu mentalności, aby zachęcić osoby z Waszego otoczenia do współpracy z Wami, aby razem znaleźć jak najwięcej rozwiązań. Macie świadomość tego, że jeśli nie będziecie stać ciągle w miejscu, nie doświadczycie wielkiego upadku. Niech to będzie [...] Wasze wezwanie do działania - aby zainspirować tych, którzy nie stoją za niczym. Zróbcie tak, żeby stanęli za czymś - i łączyli się z Wami. A co dalej - to wszystko już jest podane na liście rzeczy do zrobienia:
  • Bądź odważniejszy
  • Bądź silniejszy
  • Bądźcie dla siebie mili
  • Bądźcie dla siebie życzliwi
  • Spędzaj mniej czasu przy ekranie, a więcej poświęć na spotkania twarzą w twarz
  • Przekraczaj swoje oczekiwania
  • Wyeliminuj tworzywa sztuczne
  • Oszczędzaj wodę
  • Chroń dzikie zwierzęta jak i ich wyjątkowe środowisko
  • Bądź empatyczny
  • Pytaj swoim znajomych o ich samopoczucie i słuchaj ich zwierzeń
  • Bądź szczery
  • Ryzykuj
  • Zmień swoje myśli i zmień świat
  • Odważ się być przedstawicielem największego pokolenia wszech czasów
Jestem z Wami! Jesteśmy z Wami!

https://www.royal.uk

CO MEGHAN MIAŁA NA SOBIE:

Żakiet - Ralph Lauren
Jeansy - Rag & Bone
Naszyjnik - Jennifer Meyer
Pierścionki i bransoletka - Pippa Small
Szpilki - Manolo Blahnik

Town & Country Magazine

A na koniec zostawiam Was z filmikiem z przemówienia księcia Sussex:


80 komentarzy:

  1. Harry nie miał wyjść sam dziś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miał, ale okazało się że wziął Meg ze sobą i chyba miał nadzieję być niezauważona, dopóki Harry nie "wyciągnął (jego słowa) " na scenę

      Usuń
    2. Ech, nie lubię hejtować, naprawdę ale... Kurcze dziwnie na mnie działa Meghan. Nie macie wrażenia że ona osacza Harrego? Wiem wiem są dorośli, Harry niby ma swój rozum, miłośc etc. Ale nawet to wyjście. Po co kurcze szła. Po co dała się "wciągnąć" na tą scenę. Po co skradła show. I po co tak się tuli, łapie za rączki etc. Może zbyt negatywnie jestem nastawiona ale dla mnie to wygląda jakby miała 18 lat i nie reprezentowała RK

      Usuń
    3. no tak, bo sama się wciągnęła na scenę
      bo sama sie wtula w Harrego, a on biedne cielę - naprawdę macie go za takiego głupola i idiotę, który by nie powiedział żone, że mu te czułości nie odpowiadają? albo królowa by nie zwróciła na to uwagi?

      obejrzyjcie sobie filmiki, to on w takim samym stopniu inicjuje kontakt co Meg, to są partnerzy.

      Usuń
    4. Przyznam, że nie rozumiem, to już naprawdę przesada. "Po co dała się "wciągnąć" na tą scenę" - co miała w takim razie zrobić, nie wyjść mimo jego zaproszenia? Wtedy by dopiero zrobiła show i dziwną manifestację. Rozumiem, że można za nią nie przepadać, ale czepianie się tego to już jest małostkowość i totalny brak obiektywizmu. A po co szła? Bo lubi spędzać czas ze swoim mężem, a tego typu wyjścia są tak naprawdę jej pracą i raczej dobrze świadczy o niej to, że podejmuje się pewnych obowiązków dodatkowo. Sądzę, że uczestnikom "We Day" też było miło, że pojawiła się druga osoba z BRK i właściwie wszyscy są z tej sytuacji zadowoleni, poza krytykami Meghan, którym nic nie pasuje.

      Usuń
  2. Miał, Meghan zrobiła mu „niespodziankę” i weszła na scenę jak przemawiał, i to nie jest parcie na szkło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to parcie na szlko... straszne...

      Usuń
    2. ona nie weszła! to Harry powiedział, że WYCIĄGNIE ŻONĘ NA SCENĘ!

      Usuń
    3. Anonimowi z 6.03 godz. 21:26 i 21:44,proponuję obejrzeć filmiki,posłuchać co mówi Harry i zaobserwować kto w tej sytuacji zainicjował kontakt.Potem możecie komentować.

      Usuń
    4. Dajcie spokoj, przecież to oczywiste, ze to było od początku do końca rozegrane według plany

      Usuń
    5. Te komentarze frustratek to jakaś tragedia!
      Książę robi, to co uważa za stosowne. A wam zupełnie nic do tego.
      Miło popatrzeć, że H&M się kochają i chcą to pokazać innym.

      Usuń
    6. ANONIMOWY 02:17
      Ale proszę, powiedz mi, po co chcą to pokazać? Co to na ma celu? Jak ludzie mają się zachować, gdy oni wiecznie się głaszczą, dotykają, trzymają za ręce? Jak osoby wokół nich mają zareagować, co zrobić i jak się zachować? Bo ja uważam, że to celowe stawianie innych ludzi w kłopotliwym położeniu. Jak ktoś sobie okazuje uczucia w ten sposób, to inni - niezależnie od tego kim są - czują się momentalnie jak piąte koło u wozu. Minimum wiedzy z zakresu savoir-vivre i od razu wiadomo, że po prostu zwyczajnie NIE WYPADA publicznie się tak zachowywać - niezależnie czy jesteś księżną Sussex czy Grażyną z Otwocka

      Usuń
  3. Uroczy był ten moment,gdy Harry zaprosił żonę na scenę.Ale czy naprawdę musieli się przez cały czas tulić?To słodkie,ale czy odpowiednie,gdy się przemawia do tysięcy młodych i to na nich powinna być skierowana uwaga?Wydaje mi się to trochę niegrzeczne w stosunku do innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Twoją opinią

      Usuń
    2. W rzeczy samej. Czuję sympatię do Meghan, jej poglądy są raczej bliskie moim, ale ta silna kobieta przeczy sobie sama ciągłym szukaniem kontaktu z mężem w miejscach publicznych. I to mnie mocno razi. Jest w pracy, przemawiają do ludzi, na których powinna skupić się ich uwaga. Nie może po postu przez tę chwilę stanąć zwyczajnie z boku? Niestety takie zachowanie często się powtarza i w mojej opinii jest niegrzeczne i nieprofesjonalne. Mogą się kochać, nikt im tego nie zabrania - ale niech tę miłość sobie okazują w prywatnym czasie.

      Usuń
    3. Tina 7 marca 2019 08:39, nie uważam, że Meghan (feministka, silna kobieta) przytulająca się do męża przeczy sama sobie. Feminizm walczy o kobiety, aby stały się równe z mężczyznami, a nie takie same, aby mogły zarabiać na tym samym stanowisku takie same pieniądze jakie zarabiają mężczyźni, aby mogły na równych prawach startować w wyborach, a ich kobiecość, ciało, akt porodu nie były lekceważone w przepisach prawnych, pomijane i bagatelizowane itp. itd. To, co ma jedno do drugiego? W wielu wypowiedziach daje się zauważyć (niestety), że wiele osób nie rozumie pewnych pojęć i z tego rodzą się jakieś nieciekawe komentarze...

      Usuń
    4. Doroto, ja tu nie mówię o feminizmie dlatego właśnie, że doskonale wiem co znaczy i że nie ma z tym nic wspólnego. Mówię o tym, że Meghan pokazuje siłę kobiet, jest wrażliwa na problemy społeczne, niezależna, twarda i kobieca, pełna energii, ciepła, otwarta i bardzo zaangażowana - i to wszystko mi do siebie pasuje, ten wizerunek jest spójny i godny podziwu, dlatego jak Meghan wychodzi uczepiona na ramieniu Harry'ego (a przyznasz, że to się zdarza), to mam wrażenie, że oglądam zupełnie inną postać. Nie dlatego, że to jakaś oznaka słabości, ale dlatego że tak uwrażliwiona i zaangażowana kobieta popełnia - było nie było w mojej opinii - gafę. Ja po prostu mam wrażenie, że ona stara się, aby ludzie dobrze się czuli w jej towarzystwie, by możliwie najczęściej otrzymywali dzięki niej pomoc, której potrzebują, pokazuje że skupia się na nich - a tu bach! - nieprofesjonalne zachowanie (także to moja opinia, nie dla każdego okazywanie uczuć publicznie może być nieprofesjonalne) i stawiające tych ludzi, w których dobro i pomoc jest zaangażowana - w bardzo kłopotliwym i niewygodnym położeniu. Po prostu gryzie mi się to zachowanie nieco infantylnej zakochanej trzpiotki z resztą jej spójnego i bardzo trafiającego do mnie wizerunku, to wszystko.

      Usuń
  4. Niestety nie przemawua to do mnie. Trzymanie sie za rece. Skodkie minki. To nie gimnazjum. Do tego tak obcisle ubranie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy 6 marca 2019 21:40 i wielu komentujących, jak mantrę powtarzają, że Harry i Meghan podczas wystąpienia zachowują się niestosownie, nieprofesjonalnie, skupiają uwagę tylko na sobie uwagę, a nie na słuchaczach, ignorują ich itp. itd. A ja proponuję na tą całą sytuację spojrzeć poprzez pryzmat przemówienia Harry'ego, poprzez to, co mówił i do kogo mówił. To byli bardzo młodzi ludzie, a Harry mówił o nienawiści, ale i miłości, o szczęści, o umiejętności pokazywania uczuć i emocji [bo to jest bardzo ważne dla zdrowia psychicznego], o szczerości, pokonywaniu barier itp. itd. W kontekście tego przemówienia ich zachowanie było jak najbardziej na miejscu. Dzięki temu Harry nie był gołosłowny! On mówił to co miał w sercu, w co wierzy, co czuje... I tak sobie myślę, że problemem tu komentujących jest to, że spojrzą na zdjęcie, popatrzą na filmik, nie słuchając i / lub nie rozumiejąc, co jest mówione i na tej podstawie w kółko powtarzają tabloidowe opinie. Podczas gdy każda sytuacja ma pewien kontekst, tło i w różnych sytuacjach pewne zachowanie może mieć zupełnie inny wydźwięk (o czym wiele razy już pisałam). Natomiast komentujący postrzegają wszystko w sposób zero-jedynkowy. To jest złe, a tamto dobre. Ale w ten sposób funkcjonują komputery, natomiast od ludzi wymagałoby się głębszych refleksji, dostrzeganie osnowy, okoliczności i niuansów. W przeciwnym razie - już niedługo - w niczym nie będziemy różnić się od sztucznej inteligencji...

      Usuń
    2. Wyjątkowo tak, przy czym oni zachowują się tak zawsze, a nie zawsze Harry przemawia na taki temat. Akurat tym razem może to miało jakiś cel, ale przez cały pozostały czas jest po prostu nieodpowiednie.

      Usuń
    3. Anonimowy 11 marca 2019 08:47, trochę przesadzasz, bo ja widzę, że ich zachowanie jest rożne w zależności od sytuacji. Wystarczy nie tylko spojrzeć na zdjęcie czy filmik, ale trochę posłuchać, poczytać i przede wszystkim pomyśleć, pokontemplować, bo każda sytuacja jest inna i to ona generuje takie czy inne zachowania. Natomiast komentujący tutaj potrafią tylko "gryźć" i "szczekać". Wstrętne to jest, naprawdę (!!!)...

      Usuń
  5. Harry wspaniale przemawiał.
    Ani on, ani Meghan nie są odpowiedzialni za niczyje obsesje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Jedynie za swoje. Które widać, bo są osobami publicznymi i są w pracy. Szkoda, bo mogło być profesjonalniej.

      Usuń
  6. Bardzo mi się spodobało to jak się zachowują, to normalni ludzie, którzy mają prawo okazywać sobie czułość gdzie kolwiek są, ja pracuje razem z mężem i okazujemy sobie czułość nawet w pracy i nikomu to nie przeszkadza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez pracuje z mezem i uwazam ze takie czulosci sa krepujace i nie smaczne dla innych pracownikow
      .praca to praca.

      Usuń
    2. 22:22. Nie można przyjąć do wiadomości, że księżna Meghan tak ma. Po raz 3520 piszecie i "znowu ta ręka", wprost do obrzydzenia, ile można. Niech biedna w końcu urodzi, bo oszalejemy czytając o ręce Meghan na brzuchu.

      Usuń
    3. 3:07 - Trzymania rąk na brzuchu wymaga etykieta. Robią tak wszyscy członkowie BRK.
      Kate będąc w ciąży też tak robiła.
      Rzecz w tym, że ciężarna Kate nie pracowała ale siedziała większość czasu w domu.

      Usuń
    4. Etykieta wymaga trzymania rąk pod brzuchem, a nie na brzuchu jak robi to Meghan.

      Usuń
    5. Anonimowy 7 marca 2019 03:07, mam dokładnie takie same reakcje. Ile można??? Ale tak to jest jak niema sie nic ciekawszego do napisania to dobra i ręka, tak do urzygu...

      Usuń
  7. weszla to weszla ale znow ta reka i obsciskiwanie sie na scene niepotrzebne to

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To hejtuj ich oboje a nie tylko ją. W końcu na scenie byli oboje

      Usuń
    2. Dlaczego hejtuj? Czy to hejt? Powiedziałabym raczej ze ktoś stwierdził fakt, popadamy w paranoje

      Usuń
  8. Króluje tutaj dość prymitywny sposób myślenia, co by Harrym z Meghan nie zrobili nie dogodzisz temu towarzystwu. We wszystkim widzą tylko zło a to cechy mało ciekawych i nieatrakcyjnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy 6 marca 2019 23:38, masz całkowita rację. Ponieważ tabloidy zrobiły z Meghan czarna owcę BRK, wiadomo z jakich względów (kasa rządzi światem!!!), to co by ona nie zrobiła to wszystko jest źle..

      Usuń
  9. Gdzieś było glosno o Kate i Wiliami ze nie okazuja sobie "az,takiej czulosci"poniewaz sa w pracy i reprezentuja Krolowa...jak widac te "zasady"o ktorych slyszymy z wypowiedzi od etykiety krolewskiej sa chyba nie dokonca prawda albo oni nie potrafia sie opanowac.Tutaj ze zdjec az tego nie widac,ale na insta wygladaja jak para celebrycka robiaca pokaz swojej milosci.Zgadzam sie ze troche juz za duzo z ich strony.Wiekszosc spodziewala sie pary ktora bedzie zadawac szyku,elegancji,dostojnosci,a nie przecukrowanych ujec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie para celebrytów zyjąca na koszt podatników...ciekawe, czy gdyby Harry był mundurowym to byłby dla Meghan atrakcyjny...założę się,że w ogóle nie zwróciłaby na niego uwagę

      Usuń
    2. Ta ich pokazywana wszedzie "milosc" kojarzy mi się z polskimi celebrytami pozującymi do zdjęć na oklade do Gali czy Vivy, jak to się konczy, wiemy wszyscy

      Usuń
    3. W punkt!mi za to skojarzylo sie z częstym zjawiskiem na fb gdzie kazdy zna takie osoby ,ktore tak celebruja swoja miłosc,na pokaz wrzucając po 20 zdjec na dzien,a po kilku miesiacach rozstanie z hukiem👀👀

      Usuń
    4. Anonimowy 7 marca 2019 08:01, ciekawe tylko dlaczego ostatnio tak mniej więcej od ślubu Eugenii William i Katem próbują robić to samo... U nich jest to dość sztuczne i kuriozalne. Ciekawe dlaczego???

      Usuń
    5. Powiedz gdzie widzisz obściskiwanie się publiczne Kate i Williama ?

      Usuń
    6. D.W. - No właśnie! Niby "etykieta zakazuje" a Karol i Camilla bardzo chętnie okazują sobie czułości w miejscu publicznym.
      Wygląda na to, że ta "etykieta" to tylko wytłumaczenie zimnych zachowań W&K

      Usuń
    7. Dorota Wiscicka Will i Kate chyba raczej się tak zachowują od narodzin 3 dziecka, ze szpitala wyszli trzymając się za ręce co przy poprzednich tego nie robili :)

      Usuń
    8. Anonimowy 7 marca 2019 23:37, po pierwsze nie widziałam też Harry'ego i Meghan, zeby sie obściskiwali. Owszem chodzą za rękę, pod rękę itp., ale nieobściskiwanie - sorry - nie widziałam... Natomiast na ślubie Eugenii tez Kate łapała Williama za rękę, na ostatnim meczu te objęli się , więc naprawdę przesadzacie już z tym obściskiwaniem...

      Usuń
    9. Anonimowy 7 marca 2019 10:46, na twój komentarz, mam do powiedzenia tylko tyle: każdy sądzi według siebie...

      Usuń
  10. Uwielbialam Meghan, oglądałam" w garniturach ", nie mogłam się doczekać ślubu jej z Harrym, ale po ślubie powoli zaczęłam tracić do niej sympatie. Zachowuje się jak rasowa celebrytka. Oni są w pracy, rozumiem, że moga się gdzieś dotknąć, złapać chwilowo za rękę, uśmiechnąć się do siebie, ale nie w takim stopniu.
    Już nie mówię o dzisiejszym, ale ostatnim wyjściu w pałacu z Królowa. Rozmawiają z gośćmi, pewnie ważnymi szanowanymi osobami, a Meghan wisi na Harrym jak przylepa. Obronczynie Meghan: Jak jesteście na ważnym biznesowym spotkaniu przed ważnymi osobowościami to też łapiecie się za brzuch, wisicie na swoim parterze, pokazując że nie jesteście zainteresowane nawet rozmowa tylko promocja miłości?
    Kolejna sprawa:Wszyscy tak piszą, że Meghan tak często wychodzi, jest taka pracowita. To wszystko to tylko promocja jej osoby, ona przychodzi, pokazuje się w kolejnym ciuchu za parę tysiecy, poszczerzy się do fotografów, pomaca po brzuchu. Zamiast skupić uwagę wszystkich na ważne sprawy, ona skupia uwagę na brzuchu. Nie pamiętam ani jednego patronatu w której Meghan brała udział, nie pamiętam czego on dotyczył, przed oczami mam tylko ja trzymająca się za brzuch. Jak Kate wychodzi to pamiętam czego dotyczyło dane wyjście.
    A co do miłości Harrego i Meghan, pamiętajcie, że miłość nie szuka poklasku, prawdziwa miłość nie musi udowadniać przed kamerami czegokolwiek, nie trzeba na sobie wisieć, żeby pokazac, że jedna osoba kocha druga.
    Popatrzcie na jakiekolwiek pary królewskie czy książece, a potem wysuncie wnioski. Choćby pary z rodziny królewskiej że Szwecji czy Hiszpanii. Wszyscy zachowują się jak William i Kate, jak Królowa i książę Filip. Nikt na sobie nie wisi, nikt nie okazuje takich uczuć, ale to nie znaczy, że się nie kochają. Poprostu to nie przystoi, przecież rodzina królewska to coś w rodzaju polityków, wyobrażacie sobie prezydenta z małżonką, który na jakims ważnym spotkaniu zachowuje się tak jak oni?
    Tak samo baby shower, ile jest gwiazd które ukrywają całe ciąże, śluby i tak dalej? Ona też mogła, ale poprostu chciała się pokazać, ona siedzi i ciągle wymyśla co zrobić żeby być na topie. Tylko Harrego szkoda..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację z tymi patronatami Meghan i jej wyjściami. Ja też nie pamiętam czego dotyczyły.

      Usuń
    2. a nie tracisz sympatii do Harrego? on tez w tym jest, on też okazuje je czułość, czemu czepiacie się tylko jej?

      Usuń
    3. Harrego tak szczerze tez mniej lubie bo wyglada jakby mu to pasowało, tacy niby zaszczuci a sami co robią? Nakręcają to

      Usuń
    4. Anonimowy 7 marca 2019 09:41, osobiście nie uważam, że Meghan wisiała na Harrym tylko trzymała go pod rękę. Jedna coś napisze, a następnie bezmyślnie powtarzaja jak papugi. Po grugie z Królowa i Filipem to dopiero dowaliłaś. To najgorsze małżeństwo jakie kiedykolwiek widziałam. To, że są razem o niczym nie świadczy. Zdrady Filipa, traktowanie Filipa przez królowa jak podnóżek. Jej kochankowie itd. No chyba, że wyznajesz jak królowa zasadę, że nie ważne jak niemoralnie ktos sie zachowuje byle by sie nik nie dowiedział... Brrrrrrr!!!!

      Usuń
    5. Ja również trochę straciłam sympatię do Harry'ego przez to wszhstko. On zawszebył otwarty, ale w taki pozytywny sposób i znając pewne granice, a odkąd jest z Meghan te zachowania naprawdę trącą celebryctwem i chęcią zwrócenia na siebie uwagi.

      Usuń
  11. Dokladnie, nawet swietna para ze Szwecji księże Carl Philip i ksiezna Sofia, którzy patrząc się na siebie wytwarzają niemal namacalna "chemie" nie zachowują się w taki sposób przy oficjalnych okazjach.

    Ta "milosc" Harry'ego i Meghan kojarzy mi się z polskimi celebrytami biegacymi podzielić się swoimi uczuciami na okładce Vivy czy Gali.

    To "wywolanie" jej na scene przez Harry'ego, jej wejście było wyreżyserowane od początku do końca.

    Ta jej "praca" tak tu wciąż wychwalna tez mnie bawi, co można nazwac praca w tym, ze pewna celebrytka zalozy na siebie ubrania za kilkadziesiąt tysięcy funtow i popozuje do zdjęć? A przecież na tym polega praca Meg. Zaloze się, ze podczas spotkan ona przez wiekszosc czasu nie ma pojęcia jak nazywa się jej rozmowca ani o czym mowi, ale doskonale wie gdzie stoja fotoreporterzy i ile i jakich zdjęć już jej zrobili.

    Ona często wychodzi, ponieważ lubi lans, a patronaty i ludzie jej nie obchodzą.
    Masz racje, szkoda Harry'ego, podobnie jak jego matka wybiera jak najbardziej nieodpowiednie osoby na partnerow zyciowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy 11:28 - ależ Ty musisz być specjalistą w dziedzinie psychologii, mowy ciała. Jak musisz ją dobrze znać, żeby wiedzieć jak się przygotowuje do spotkań. Żal mi Cię. Musisz mieć smutne życie.

      Ludzie popatrzcie na siebie, kim jesteście, co w życiu robicie, co osiągnęliście, czym możecie się poszczycić, jak wspieracie innych? Żałosne jest to, że tylko krytykujecie, wylewacie tyle jadu i przez to KOMPLETNIE NIC SOBĄ NIE REPREZENTUJECIE.
      Zaraz usłyszę, że tylko wyrażacie swoje zdanie, konstruktywną krytykę i macie do tego prawo.
      Dla mnie to jest zwyczajne czepianie się innych, a sami pewnie nie lepsi. Psycholożki od siedmiu boleści. To co się czyta w komentarzach na tym blogu jest poniżej jakiegokolwiek poziomu i krytyki.
      WSTYD. Julka wyłącz komentarze, każdy zainteresowany będzie czytał co chciał, a nie co chwilę gówno burza o uśmiech Kate, rękę Meghan itp. itd.
      Jestem zdegustowana poziomem większości wypowiedzi. A złaszcza anonimka z 11:28... Ta jej praca - założę się, że Meghan w całym swoim życiu osiągnęła 100 razy więcej i pomogła większej ilości osób niż sfrustrowana dziewczyna/kobieta pisząca taki bełkot.

      Usuń
    2. ANONIMOWY7 marca 2019 14:54

      100 % racji, o tym samym myślę, ludzie ja krytykują choć jej nie znają osobiście żeby tak o niej mówić

      Usuń
    3. ANONIMOWY7 marca 2019 14:54

      Żal to mi Ciebie akurat. Od kiedy wyrażenie odmiennego zdania to krytyka, wylewanie jadu i w ogóle hejt? Rzeczywiście, bycie aktorką klasy c i zostanie księżną jest naprawdę wielkim osiągnięciem. Poza tym, co ma do wyrażenia opinii kim jestem w życiu, co osiągnęłam, itp.
      Jakie psycholożki? Ludzie piszą, to co widzą, co czują. I MAJĄ DO TEGO PRAWO, JEŚLI CI SIĘ NIE PODOBA NIE CZYTAJ KOMENTARZY, PO CO SAMA SIĘ WTEDY NAKRĘCASZ. Julka nie wyłączy komentarzy BO TY TEGO CHCESZ, SĄ LUDZIE KTÓRZY CHCĄ JE PISAĆ I CZYTAĆ.
      Co do anonimki, znasz tę dziewczynę, ŻEBY JĄ TAK OCENIAĆ? O Meghan przynajmniej trochę wiemy i widzimy ją.
      Radzę ochłonąć i nieco spokornieć. Naprawdę się przyda.

      Usuń
    4. A mnie najbardziej śmieszą takie wypowiedzi typu, ze na pewno to na pewno tamto. Na pewno to można napisać kiedy swoją wypowiedź można poprzeć wiarygodnym źródłem, autorytetem w danej dziedzinie, badaniami naukowymi itp.A te tutaj tego typu wypowiedzi to tylko i wyłącznie wypowiedzi niedouczonych bajkopisarek, które potrafią każdą swoja teorie w pokraczny sposób uzasadnić pisząc co drugie słowo "na pewno". Śmieszne to doprawdy. Dlatego, ja coraz rzadziej komentuje tutaj, bo szkoda mi czasu...

      Usuń
    5. 14.54
      Jako anonim z 11.28 czuje się wywolana do odpowiedzi:), akurat jestem z wyksztalcenia psychologiem, wykonuje tez zawod z tym zwiazny. Komentuje nie dlatego, ze mam smutne zycie, ale dlatego, ze jestem w 37 tc i przybywam na L4, wiec moja aktywność jest mocno ograniczona, a na zycia bym się z nikim nie zamienila. To jeśli chodzi o Twoje argumenty ad personam.

      A postawa Meghan, jej parcie na szklo i zachowanie w obecności osob, które odwiedza jest widoczne golym okiem. Podobnie jak widoczne jest jej zainteresowanie wyłącznie fotoreporterami i machaniem do wywatujacych tlumow. Gdy rozmawia z osobami, które odwiedza, nie wygląda na zainteresowana rozmowa, a fotoreporterami stojącymi z boku. Wyglada jakby caly czas się kontrolowala aby wyjść jak najlepiej na zdjęciach.
      Nawet gdy tuli się do meza, rozgląda się wookolo jako sprawdzala czy wszyscy widza jak ona jest szczesliwa i kochana. W sytuacjach, w których to nie ona jest w centrum uwagi, wygląda na znudzona. Takie sa fakty. Mysle, ze spokojnie można zalozyc, ze Meghan ma sporo cech osobowości narcystycznej.

      Tak, wyrazam swoje zdanie na blogu i uważam, ze mam do tego prawo, o ile czynie to w sposób kulturalny.
      Czego niestety o Tobie już się nie da powiedzieć...

      A jeśli chodzi o prace, kwestie aktorskie, to już można sobie sprawdzić na filmweb, ale osoboscie nie uważam aby kilka serialowych epizodow plus jedna drugoplanowa rola w serialu były wielkim sukcesem dla osoby niemal od urodzenia zwiaznej z branza.
      Pomoc innych... Ale jaka pomoc? Uwazasz, ze hasełka wypisywane na bananach, które miały być przekazane kobietom, które przezyly traume to pomoc? Albo rozlewanie zupy bezdomnym? Przeciez to czesc kresowania wizerunku, wielu aktorow tak wlasnie robi. Dla mnie to lans.

      Znow odniosę się do argumentu ad personam - ja od czasu studiow jestem wolontariuszka w jednej z fundacji, stad wiem na czym polega prawdziwa pomoc potrzebujacym...

      Usuń
    6. zgadzam sie

      Usuń
    7. Skoro jesteś psychologiem powinnaś wiedzieć,że akcja z bananami miała jak najbardziej sens. Dlaczego? Zajrzyj do podręczników lub notatek z wykładów,skoro nie pamiętasz/nie rozumiesz po co to było. Analiza osobowości Meghan którą przytoczyłaś niezupełnie wpisuje się w to czego uczą na studiach. To ogólne powtórzenie stwierdzeń komentujących tutaj,zebrany w jedną całość. Masz prawo do takiej opinii,ale ...
      Pytanie: wiesz czego dotyczyło wczorajsze wyjście Meghan i Harrego?
      Świetnie wszystkim idzie czytanie angielskiej prasy,komentarzy o Meghan,więc?

      Usuń
    8. Nie potrzebuje zagladac, tak się sklada, ze pracuje od kilku lat, jako wolontariusz, z kobietami, nazwijmy to "po przejściach"...
      Sens by miało gdyby Meghan zaproponowala im spotkanie, ale z bez kamer i po prostu ich wysluchala. Mialaby tez sens rozmowa, z chętnymi, sama na sam.
      Natomiast akcja z bananmi mialby sens w odniesieniu do dziecka, które boi się klasówki albo którego najlepsza przyjaciolka znalazła sobie inna kolezanke.
      Male sprostowanie, to nie była zadna analiza, to tylko moje osobiste wnioski wyciagniete na podstawie obserwacji jej zachowania, a ze zbieżne z tym co wypisują inne osoby, no coz, zdaje się, ze komentarze nie maja zastrzeżonych praw autorskich.
      Czy wiem? Nie, nie wiem, jak ktoś już tu napisał - podczas spotkan, w których uczestniczy Meghan to teatr jednego aktora i wielu statystów. Meghan bardzo się o to stara, a Harry jej w tym pomaga

      Usuń
    9. Droga Koleżanko po fachu:-) Czytam Twoje komentarze i jestem zdziwiona.
      1. Zaglądasz,komentujesz,ale ogólny obrazek. Treść tego wyjścia jest Ci nieznana,bazujesz na paru fotkach i filmikach.
      2. Osobowość narcystyczna to poważne i trudne do zdiagnozowania zaburzenie. Bez wywiadu,pełnego obrazu osoby Księżnej stawiasz diagnozę? Być może jest osobą próżną,ale chorą?
      3. To piękne że pomagasz innym,ale ocena metody pracy Twojej i innych jest niewłaściwa. Dlaczego? Odpowiedz sobie jako psycholog. Zarówno w kwestii bananów jak i innych zagadnień.
      Szanuję Twoją opinię o Meghan,masz do niej pełne prawo,ale zanim naciśniesz enter,zastanów się co napisałaś i dlaczego się "czepiam".
      Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia w tak pięknym momencie życia:-)

      Usuń
    10. Miło mi , że też tu piszesz :)
      1. Nigdy nie pisałam, że to analiza. Po prostu moje wnioski i spostrzeżenia. Komentuje zachowanie, które jest w przypadku Meghan takie samo, niezależnie od okazji.
      2. Nie stawiam diagnozy, wyraźnie napisałam, że to moje luźne obserwacje.
      Niemniej jednak spotkawszy osobę, która tak się zachowuje byłabym ostrożna oraz ostrzeglabym przyjaciół. Ale powtarzam, nie twierdzilabym, że to diagnoza , raczej "nos" czy intuicja, a te mnie nigdy nie zawiodły, ani zawodowo ani prywatnie.
      3. Banany wzbudziły mój niesmak, mój i innych osób z naszej fundacji. Dlaczego? Wcale nie chodzi o falliczny kształt. Raczej Ty możesz sobie odpowiedzieć czego potrzebuje i co boli osoby, które były długo i konsekwentnie odzierane z człowieczeństwa.
      Haselka na bananach były jak kolorowy plasterek przyklejony na złamane zebra.
      Powtarzam, moich komentarzy nie pisze jako psycholog, ujawnilam to tylko w odpowiedzi na pozbawiony kultury komentarz.
      Moje komentarze pisałam na podstawie obserwacji i intuicji, wyłącznie. Czuję w stosunku do Meghan instynktowna niechęć, zawodowo umiem nie zwracać na to uwagi, na blogu nie muszę :).
      Dziękuję bardzo :) dla Ciebie też wszystkiego dobrego :)

      Usuń
    11. Z jednym jednak się zgodzę,Meghan powinna nad sobą popracować. Wystarczą drobne gesty i będzie dużo lepiej. Nie odbieram jej negatywnie,ale wiem że sama dolewa oliwy do ognia. Co do tych nieszczęsnych bananów,uważam że tak drobny gest nie zdziała cudów,ale może wywołać uśmiech. Ktoś powie że to nic,głupota,ale gdyby więcej osób czyniło choćby takie drobnostki,świat byłby lepszy. Napis na bananie nie sprawi,że życie tych kobiet zmieni się o 360 stopni,ale może podnieść na duchu,dać najmniejszego kopa do działania. Podkreślam - może,nie musi. Mam nadzieję,że Meghan na serio pociągnie ten temat w swojej działalności.
      Wrócę jeszcze do kwestii charakteru Meghan. Myślę,że jest bardzo pewna siebie i próżna,ale jednocześnie niepozbawiona empatii. Wydaje mi się,że sama nie wie jaka chce być. Albo raczej nie wie jak pogodzić to że zasady gry się zmieniły i nie wszystko już jej wypada. Ma tak silny charakter,jest świadoma swoich zalet,że nie jest w stanie pogodzić się z faktem,że od 19 maja jest Księżną,nie Meghan,a to wiele zmienia. I tu nie chodzi o to by stała się drugą Kate.
      Pozdrawiam:-) I życzę dużo sukcesów:-)

      Usuń
    12. Anonimowy 9 marca 2019 23:49, a nie pomyślałaś, że może ona nie chcę być księżną, tylko chce być sobą. Ona nie wychodziła za mąż za monarchię tylko za Harry'ego. Ona miała i ma pomysł na siebie i nie jest - jak Kate - z plasteliny. To królowa Elżbieta wyszła za monarchię i na ołtarzu złożyła monarchii swoje małżeństwo, dzieci, swoją siostrę, a poniekąd również swoje człowieczeństwo. Może Meghan nie chce być jak Elżbieta, bo ja np. nigdy bym nie chciała. To, że akurat pokochała Harry'ego nie oznacza, że ma przejmować wzorce rodziny królewskiej, które jej się nie podobają, bo mnie nie podoba się bardzo wiele, a i powszechnie BRK uważana jest za rodzinę dysfunkcyjną, za firmę, która niszczy jej członków. Może ona chce kierować się w życiu własnym systemem wartości. Królowa Elżbieta nie dla wszystkich musi być wyrocznią!!!

      Usuń
    13. Alez Meghan chce być ksiezna, sadze tez, ze bardzo by chciała być krolowa. Tylko, ze ona chce aby to wszystko było na jej zasadach.
      Watpie w to, ze wyszla za Harry'ego ponieważ go pokochala, gdyby on nie był ksieciem , to nie zwrocilaby na niego uwagi. Ona zawsze pragnela być w centrum uwagi, chciala slawy i atencji, jej znajomi jeszcze z lat szkolnych o tym wspominali, a jest wystarczająco inteligentna aby wiedzieć, ze skoro dotad osiagnela jedynie drugoplanowa role w serialu, to po 40 raczej kariery by nie zrobila.
      Nie podejrzewam tez Meghan o inny system wartości niż; "po trupach do celu"

      Btw slyszalas, ze kolejna asystentka odchodzi od Meghan? Jak na osobe, która jest ksiezna niespełna 10 miesięcy, to stracila rekordowo dużo personelu... Nie sadze, ze tak się dzieje bez powodu

      Usuń
    14. Anonimowy 11 marca 2019 09:51, wiesz ja wyrabiam sobie zdania na temat kogoś na podstawie tego, co piszą tabloidy i daleka jestem od twierdzeń dotyczących tego, co ktoś ma w głowie i w sercu, nie znając danej osoby. Uważam, że jest to karygodne nadużycie.
      Jeśli chodzi o kolejna asystentkę, która (podobno) odchodzi to powiem tak: rózne moga byc tego powody i niekoniecznie leżące li tylko po stronie Meghan. Jest ona osoba bardzo pracowitą, bo to widać na każdym kroku. Jest perfekcjonistką to tez widać i czuć, co oznacza, że dużo wymaga. Tacy przełożeni dla pracowników w większości przypadków nie są mile widziani. Wiem coś na ten temat, bo sama jestem pracodawcą i też jestem wymagająca i długo mi zajęło, ąż znalazłam odpowiedni dla siebie zespół. Tak więc, to, ze asystentka kolejna odchodzi lub być może Meghan z niej rezygnuje o niczym nie świadczy... Poza tym krytycy twierdza, że Meghan była bardzo dobrą aktorką. Wielokrotnie a propos serialu "Siuts" podkreślano bardzo dobra grę aktorską, choć obsada serialu nie składała sie z bardzo znanych osób. Więc - moja droga - nie pluj jadem, bo tak naprawdę, po co??? Po to, żebyś poczuła się lepiej??? To bardzo słabe!!!

      Usuń
    15. Link do artykułu podającego powód odejścia Amy Pickerill. https://www.harpersbazaar.com/celebrity/latest/a26771980/meghan-markle-assistant-private-secretary-amy-pickerill-leaving/

      Usuń
    16. Anonimowy 11 marca 2019 16:21, dzięki, ale z tego artykułu wynika tylko tyle, ze sekretarka rzeczywiście odchodzi, o czym wiadomo już od dawna, bo ma plany wyjazdu za granicę. Ale obie będą w kontakcie i zawsze Meghan może liczyć na jej pomoc...

      Usuń
  12. Uczucia na pokaz

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie za to ich uwielbiam, to moja ulubiona para ,przynajmniej nie boją się publicznie okazywać sobie uczuć ,pokazują że to normalni ludzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale normalni ludzie będąc w pracy nie pokazują swoich uczuć i taka prawda. Pracuje z moim mężem i na prawdę nigdy się tak nie zachowujemy. Oni nie myślą jakie to jest krempujace dla innych. Może ktoś akurat stracił partnera i po prostu może mu być przykro kiedy rozmowia z jakąś parą a ta dosłownie wisi na sobie. Kiedy jestem w pracy z mężem to najpierw przede wszystkim jesteśmy współpracownikami, później małżeństwem.

      Usuń
    2. Anonimowy 7 marca 2019 15:12, wiesz, ale wszystko zależy też od rodzaju tej pracy. Oczywiście nie wyobrażam sobie, żeby "migdalić się" np. podczas poważnego spotkania biznesowego, ale to wystąpienie Harry'ego i Meghan miało charakter pokazania młodym ludiom, co tak naprawdę jest w życiu ważne, wytyczenia im pewnej drogi i tutaj to zachowanie było jak najbardziej fajne i na miejscu...

      Usuń
    3. Jak sądzę ten wyjazd jest powodem zakończenia współpracy. Nie doszukiwałabym się tu dramatu.

      Usuń
  14. Podoba mi się że Harry nie kryje swojej miłości do Meghan jak Wiliam

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie za bardzo rozumiem, czy wy nie macie innych zajęć niż tylko ręka na brzuchu Meghan? To jej sprawa i może robić z tym co chce. I nie sądzę, żeby Wasze dogłębne analizy były wzięte pod uwagę przez H&M. Swój rozum mają i potrafią myśleć, a wasze jałowe komentarze niczego nie wnoszą, bo ani Harry ani Meghan z tego powodu nie będą zachowywać się inaczej, bo ktoś im tak nakazał, to oni tak mają robić. Dzieci, dzieci. Zajmijcie się książkami, nauka. A dorosłych ludzi zostawcie w spokoju.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy Meghan nie używa czasem botoksu bo jej twarz zaczyna wygląda dziwnie nie była okrąglutka od początku ciąży a dopiero od miesiąca i jeszcze od baby shower ma większe usta a to na pewno nie poprzez ciążę. Chciałabym poznać wasze zdanie bo nie wiem jeśli widzę u kogoś ciążę to po twarzy najpierw wydaje mi się tylko dziwna twarz czy wam też aby tylko nie zrobiła się na Charlene bo była taka piękna teraz jest karykatura niestety nie napiszę botoksu wcale ale wcale a już jak ktoś przesadzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to przez ciążę

      Usuń
    2. To przez ciążę, ja też tak miałam

      Usuń
    3. Końcówka ciąży, to jest zapuchnięta.
      Kate też tak miała, do tego na ostatnim etapie bardzo jej opuchły nogi.

      A Meghan ma tak pięknie skrojone usta, że głupotą byłoby je poprawiać.
      Pomijam już fakt, że botoks stosuje się na rozciągnięcie zmarszczek a nie do powiększania ust.

      Usuń
  17. Podobno Królowa przekazała Meghan kolejny patronat wiecie coś o tym?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 The Cambridge and Sussex Family , Blogger