Księżna Kate i Królowa w King's College London

19 marca był wyjątkowym dniem dla fanów rodziny królewskiej. Księżna Kate dołączyła do Królowej, aby wspólnie otworzyć Bush House w King's College London.

Królowa jest patronką King's Collage London. Odwiedziła tę placówkę już w listopadzie 2012 r., aby otworzyć Dickson Poon School of Law, a także w 2002 r. King Maughan Library. W styczniu 2018 r. także księżna Kate odwiedziła Instytut Maurice Wohl Clinical Neuroscience w duńskim kampusie King's Collage.

The Queen and the Duchess of Cambridge shared a blanket as they arrived at King's College London in the back of a car

Ostatni raz, wspólne wyjście Kate i Królowa miały w 2014 roku!

The Duchess of Cambridge remained by the Queen's side as she officially opened Bush House on Tuesday

King's Collage to czwarty najstarszy uniwersytet w Londynie. Odegrał ważną rolę w wielu postępach ludzkości, które kształtują współczesne życie, takich jak odkrycie struktury DNA i badania, które doprowadziły do rozwoju radia, telewizji, telefonów komórkowych i radarów.

The Duchess of Cambridge waved as she followed the Queen out of Bush House, King's College London, today

Do King's College London uczęszcza ponad 31000 studentów z 150 krajów. W 2015 roku nabyto nowy budynek, Bush House, aby powiększyć niektóre oddziały. Obejmuje on nowe sale wykładowe, dydaktyczne, audytorium na 395 miejsc oraz The Exchange, czyli otwartą przestrzeń na imprezy i wystawy.

The Queen brought a splash of colour to proceedings in her pink coat and waved to royal well-wishers as she arrived

Królowa i księżna przybyły na centralny dziedziniec, który łączy pięć budynków Bush House, przed zwiedzaniem spotkały się z naukowcami.

The Queen and the Duchess of Cambridge were greeted outside Bush House, the latest edition to the Strand Campus

Odwiedziły wydziały robotyki, gdzie miały okazję zobaczyć pokaz wykonywania tkanin, które przypominały ludzkie organy. Dzięki temu młodzi chirurdzy mogą uczyć się na wiarygodnych przykładach.

The Queen and the Duchess of Cambridge arrived at Bushy House, King's College London, on Tuesday morning

Na koniec wizyty panie wpisały się do księgi gości.


KATE MIAŁA NA SOBIE
• płaszcz - Catherine Walker
• toczek - Lock & Co
• kopertówka - Mulberry
• obcasy - Gianvito Rossi
• Kiki McDonough

The Duchess of Cambridge was handed a beautiful bouquet of flowers as she left Bush House following the appearance

65 komentarzy:

  1. Super się panie prezentowały!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie zobaczyć wspólne wyjście Kate i Elżbiety, myślałam, że już takiego nie będzie. Fajnie wyglądają, królowa świetny kolor płaszcza, a Kate jak zawsze uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo doceniam skromnosc Kate. Wie ze ma byc tlem dla Krolowej. Zna swoje miejsce.

    Stylizacja ok. Ja bym tylko do nakrycia glowy spiela wlosy w kok.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kate wygląda rewelacyjnie dobrze zobaczyć ją we wspólnym wyjściu razem z królową

    OdpowiedzUsuń
  5. miło zobaczyć Kate i królową we wspólnym wyjściu liczę na więcej takich wyjść obie pani wyglądają rewelacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba . Uwielbiam takie stylizacje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze to krolwa Elżbieta wygląda lepiej od Kate

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem taki był plan ;)

      Usuń
    2. Tez mysle ze taki byl plan..to krolowa ma byc na 1 miejscu

      Usuń
    3. Albo po prostu Kate nie ma gustu

      Usuń
  8. A najlepszy widok, to Królowa i Księzna Kate jadące razem pod wspólnym kocykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kate, to nudna postać, bez charyzmy i bez gustu. Od 10 lat, za każdym wyjściem taka sama, nie wzbudza we mnie żadnych emocji. Nuda i jeszcze raz nuda. Jej wyjścia niczym się nie różnią, nawet stylizacje są takie same.

    OdpowiedzUsuń
  10. kejt zdominowała królową, brak w jej zachowaniu respektu w stosunku do JW. Jej zachowanie jest zbyt swobodne, rozmowa nad głową królowej nie dopuszczalna. Jest zbyt pewna siebie, już czuje się królową, skromna Elżbieta przy niej jak szara myszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo padne ze sniechu...

      Usuń
    2. Królowa, skromna??? Skąd wy macie takie informacje??? Czytałam wiele rzetelnych opracowań historycznych nt. Elżbiety II i to wcale nie jest taka fajna osoba jak jest często przedstawiana. Naiwność komentujących czasami mnie przeraża!!!

      Usuń
    3. Mnie przeraża twoje ciągle popisywanie się i obrażanie komentujących.

      Usuń
    4. Tylko jak sprawdzać "rzetelność" danego opracowania? Myślę, że prawda zawsze stoi po środku i na pewno znajdzie się wiele książek pochlebiających danej osobie oraz oczerniających ją, bo wszyscy jesteśmy tylko ludźmi ze swoimi uprzedzeniami jak i sympatiami. Nie można brać za pewnik opinii przeczytanych nawet w kilku opracowaniach, ponieważ na pewno znajdzie się co najmniej kilkanaście pozycji z odmiennym zdaniem na dany temat, a to od nas zależy, które opracowanie lub tok myślenia danego autora nam odpowiada. Dlaczego od razu wytykać naiwność komentujących i ich brak wiedzy? Uważam, że nic w życiu nie jest "czarno-białe", nikt nie jest idealny, nawet Królowa. Dla niektórych może uchodzić za wzór skromności, dla innych wręcz przeciwnie i jak dla mnie ta odmienność jest super :)

      Usuń
    5. Anonimowy 23 marca 2019 18:08, ja nikogo nie obrażam personalnie, a wyrażam jedynie swoje zdziwienie tym, co czasami tu czytam. Aha i jeszcze jedno, popisują to się dzieci, natomiast dorośli ludzie mogą wyrażać swoje zdanie, dyskutować, wymieniać poglądy. mogą coś wiedzieć, albo nie. Proste??? Proste...
      Asia23 marca 2019 19:27, ja nie mówię o ogólnie dostępnych książkach. Ja mówię o naukowych historycznych opracowaniach opartych na faktach i badaniach naukowych, które w są recenzowane prz4ez ekspertów w danej dziedzinie i takowe (uwierz mi) są rzetelne. Nie chodzi mi od odczucia ludzi, bo one mogą i są różne i z nimi nie mam zamiaru dyskutować. Oczywiście na pewno królowa ma wady i zalety jak każdy. Zresztą w pewnych sytuacjach też dzieje się tak, że wady staja się zaletami i odwrotnie... Ale ja tutaj odniosłam się konkretnie do jej skromności, której niestety nie posiada. Jest zadufana w sobie, przekonana o swojej boskości i do bólu snobistyczna...

      Usuń
    6. Badania naukowe może są rzetelnym źródłem wiedzy z zakresu medycyny, fizyki, ale nie z wiedzy o człowieku, który jest jedną z najlepiej strzeżonych osób na świecie, o człowieku który sam strzeże informacji o sobie, tworząc z siebie postać bez jakiejkolwiek osobowości. Ekspertem od Elżbiety II może być tylko Elżbieta II lub jej mąż. Śmiem twierdzić, że żaden inny członek rodziny nie zna tak naprawdę królowej

      Usuń
    7. Nie miałam świadomości, że prowadzę dyskusję z prawdziwym ekspertem w sprawach Brytyjskiej Rodziny Królewskiej (i pewnie wielu innych). Wybacz. Rozumiem, że chcesz uświadamiać ludziom, którzy są na tym blogu jaka jest w "rzeczywistości" Królowa i jej otoczenie, jest to bardzo wspaniałomyślne, jednak uważam że wytykanie nie wiedzy i naiwności na forum publicznym jest troszkę nie na miejscu i moim skromnym zdaniem mało kulturalne. Uważam, że tak bezkrytyczne ocenianie ludzi na podstawie nawet najbardziej wyszukanych źródeł, które również w moim mniemaniu nie są w 100% obiektywne, bez poznania tej osoby jest bardzo krzywdzące. Twoje słowa typu: "jest zadufana w sobie" lub "(...)skromności, której nie posiada", nie są opiniami, a stwierdzeniem faktu, w który Ty wierzysz i które według TWOICH "naukowych historycznych opracowań" są prawdziwe i do tego momentu jest ok, ale według mnie narzucanie innym swojej nieomylności i wszech wiedzy na tematy związane z tematyką bloga i uważanie wszystkich, którzy mają inne zdanie za naiwnych i niedouczonych jest grubą przesadą. Wydaje mi się, że można wyrazić te same słowa w sposób kulturalny, zachowując przy tym szacunek do komentującego i komentowanej osoby ;)

      Usuń
    8. Asia 23 marca 2019 22:22, a uważasz, że Twój powyższy wpis pełen sarkazmu w stosunku do mojej osoby jest kulturalny i zachowujesz szacunek do mnie komentującej??? Ja nie uważam się za eksperta w odniesieniu do BRK, ale lubię czytać mądrych ludzi, którzy mają coś do powiedzenia, zajmując się profesjonalnie tym o czym piszą. Szczęśliwie Twoje sądy na mój temat (które wypowiadasz zupełnie mnie nie znając, a przecież wyżej piszesz, że tak nie wolno oceniać ludzi, dobrze by było gdybyś sie zdecydowała: wolno czy nie wolno???) nieszczególnie mnie interesują, więc daruj sobie, bo to nie jest blog o mnie... Oh, mój Boże, widzisz i nie grzmisz!!!

      Usuń
    9. Anonimowy 23 marca 2019 22:13, no pozwolę sobie nie zgodzić się z tobą. Np. badania pt. "Różne oblicza Elżbiety II – jaka jest naprawdę?" były przeprowadzone na Uniwersytecie Łódzkim w 2014 r.

      Usuń
    10. Tak się składa, że czytałam esej "Różne oblicza Elżbiety II-jaka jest naprawdę" Anny Rynieckiej i Marceliny Bajer i niczego nowego oprócz tego co powszechnie wiadomo nie dowiedziałam się. A już na pewno autorki nie przedstawiają królowej w złym świetle. To n ie są badania naukowe. Ktoś próbuje nas karmić kłamstwem.

      Usuń
    11. Ktoś chce nam zaimponować pisząc, że wiedzę czerpie z opracowań historycznych czy badań naukowych nad królową Elżbietą II. Naprawdę nie wiem czy płakać czy śmiać się. Co naukowcy mieliby badać jej organy czy błękitną krew ?

      Usuń
    12. Dorota i co z tego, że były przeprowadzone na Uniwersytecie Łódzkim? Co to zmienia? Ci ludzie tak czy siak nie znają królowej, bo i skąd? Zrobili jej PCRa? Zastosowali inne metody biologii molekularnej, żeby ją poznać? A może żyli z nią przez 93 lata dzień w dzień? Bo pisanie pracy na podstawie innych prac, które są pisane na podstawie innych prac, które sa pisane na podstawie obserwacji nie jest w żaden sposób wiarygodne.

      Usuń
    13. I żeby nie było, że jestem jakąś Grażyną z Pudelka i wypowadam się, a wgl nie mam pojęcia o czym... Moje życie polega na badaniu innych ludzi. Widzę ich jako liczby w mg/dl, podwyższoną/obniżoną aktywność enzymów, reakcje na od +/- do +4, literki A,T,C,G i nie widzę by to w jakikolwiek sposób mogło mi powiedzieć o tym jaki jest człowiek.

      Usuń
    14. Dorota Wiścicka, o przepraszam ja nie wydaję "sądów" tylko podkreślam swoje zdanie na temat poruszony przez Ciebie. Ja nie uznaje tego za fakt, a jedynie za swoje spostrzeżenia, co do których owszem mogę się mylić, ponieważ wnioski mogę wysnuć tylko z Twoich komentarzy i stosunku do innych komentujących i osób komentowanych. Nadal MOIM ZDANIEM uważanie ludzi z innymi opiniami za naiwnych i niedouczonych jest kiepskie, a ocenianie Królowej jako snobistyczną, zadufaną w sobie etc. w sposób bezkrytyczny za smutne, ale oczywiście to Twój wybór i każdy go ma ;) Miłego dnia!

      Usuń
    15. A mnie dziwi trochę ta dyskusja. Tzn. zarzucanie Królowej snobizmu i braku skromności nie jest chyba krytyką. Akurat trudno mi sobie wyobrazić funkcję, w której cechy te byłyby bardziej przydatne niż bycie głową monarchii brytyjskiej i Kościoła anglikańskiego. Ta kobieta musiała zachować autorytet, decyzyjność i szacunek przez tak długi czas, przy tak różnych sytuacjach i w tak różnych warunkach, że nie wyobrażam sobie delikatnej, skromnej kobietki w tej roli. Chyba każdy, kto chociaż pobieżnie zna biografię królowej widzi, że musi ona mieć mocny i bezkompromisowy charakter. Rozumiem argumenty, że nie da się w pełni poznać drugiego człowieka na podstawie, właściwie nie wiem czego, bo ta dyskusja straciła chyba jednoznaczny kierunek, ale nie przesadzajmy, możemy przypisać pewne cechy osobie, która głośno i publicznie dokonuje wyboru w trudnych i kontrowersyjnych sytuacjach. Brak zgody na ślub siostry z ukochanym mężczyzną, zgoda na królewski pogrzeb dla Diany to jakiś wierzchołek góry lodowej, który przychodzi mi na myśl, gdy myślę o sytuacjach, w których możemy zrozumieć sposób myślenia Królowej. Zwłaszcza, że nie jesteśmy chyba idiotami i wiemy, jakie okoliczności i intencje towarzyszyły tym decyzjom. Owszem, nie wiemy, ile kosztowało Królową podjęcie ich i tych odcieni jej osobowości pewnie nigdy nie poznamy, ale ogólny obraz jej osoby chyba można odczytać. Nie jest on, w moich oczach skromny, ale akurat poczytuję to za dużą zaletę Królowej Elżbiety.

      Usuń
  11. A co do głównego komentarza, myślę że nie nie ma co sobie psuć nerwów. Komentarz prowokujący do kłótni i obraźliwy. Można było by napisać te same słowa w sposób stonowany, zachowując przy tym szacunek do osób komentowanych, no ale po co skoro w internecie można wszystko bez żadnych zasad. Smutne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście dot. to komentarza tej osoby: ANONIMOWY23 marca 2019 16:59

      Usuń
  12. Anonimowy 24 marca 2019 04:59, nie chodzi mi esej, który tutaj przytoczyłaś, napisany przez studentki tejże uczelni, który znalazłaś w internecie i pospiesznie przeczytałaś, ale o badania profesorów z Katedry Studiów Brytyjskich i Krajów Wspólnoty Brytyjskiej, których artykuły naukowe są publikowane w czasopismach z listy filadelfijskiej, których w Internecie się nie publikuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy 24 marca 2019 05:13, nie ośmieszaj się. Są bardzo różne metody badań naukowych. Np. analiza tekstów pisanych źródeł historycznych to też metoda badawcza z określona metodologia działań. Metoda progresywna, która zakrada badanie faktów w sytuacji kiedy mamy bogactwo źródeł,
    metoda retrogresywna - odwrotność metody progresywnej, metoda argumentum ex silentio (milczenia źródeł) itd.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dorota Wiscicka weź kobieto dowsrtuj się gdzieś indziej. Mimo zaprzeczeń, jest tu pani tylko pobro by s koncu ktoś o pani napisał jaka pani światła i najmądrzejsza. Dotąd nikt tego nie zrobił i cały czas pani sfrustrowana chodzi. Proszę szukać jyz tego dowartościowania gdzie indziej. My tu juz nie możemy!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy 24 marca 2019 07:57, proponuję, zatem, żebyś napisała petycje do ministra nauki i szkolnictwa wyższego, żeby zwolnił wszystkich naukowców, bo ich praca jest głupia i zupełnie nikomu nie potrzebna (śmiech!!!). Osobiście jednakże wole bazować na ich wiedzy niż na artykułach z Pudelka, No tak już mam i nikomu nie próbuje imponować, bo znam swoja wartość, a zdanie innych na mój temat mnie nie interesuje...

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy 24 marca 2019 08:10, OMG, nie mył badań laboratoryjnych z badaniami naukowymi, bo to inna bajka...

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiesz, Asia 24 marca 2019 09:21, to następnym razem swoje zdanie na mój temat pozostaw sobie dla siebie, bo ani mnie, a jak sadze i innych to nie szczególnie interesuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic z tego. Próbujesz w ten sposób zablokować niepochlebne komentarze na swój temat, jednocześnie z lubością ośmieszając innych, taki jest cel twojej obecności na tym blogu. Starasz się dowartościować (tak, wiem znasz swoją wartość) chwaląc się "wiedzą" a raczej głosząc frazesy. No i najważniejsze spostrzeżenie jesteś pospolitą awanturnicą, bo jak inaczej nazwać kobietę, która czyta komentarz osoby komentującej zdjęcie, powtarzam zdjęcie, pisze co widzi a widzi skromną w ubiorze i zachowaniu królową, nie widzi charakteru. Lecz dla ciebie jest to wystarczający powód, żeby kogoś obrazić i ośmieszyć, no i co najważniejsze, żeby wszystkim na tym blogu pokazać jaka jesteś "mądra" lecz ja widzę w tobie mędrka, nic więcej, który wszystkimi sposobami chce innym udowodnić, że nic nie wiedzą.

      Usuń
    2. Kochana moja - Anonimowy 24 marca 2019 19:09 - pisz sobie, co chcesz na mój temat. Jeśli będę miała lepszy humor to zapewne to zignoruję, jak będę miała gorszy to odpiszę i powiem co o tym myślę. Poczekamy, zobaczymy... Dla ciebie mogę być awanturnicą, mędrkiem itp. itd. Zupełnie mnie to nie rusza!!! Ale na pewno nie zabronisz mi wypowiadać się na tym forum kiedy będę miało na to ochotę, bo czasami nie mam...

      Usuń
    3. A pisz sobie, pisz i dalej się ośmieszaj (śmiech).

      Usuń
    4. Anonimowy 24 marca 2019 20:42, a ty lepiej nie pisz nic skoro nie masz nic do powiedzenia. A jeżeli ja wg ciebie się ośmieszam to będę to tym bardziej czynić dalej, dodatkowo z wielką przyjemnością, bo nie jesteś dla mnie autorytetem w żadnej dziedzinie, więc twoje sądy nie szczególnie są dla mnie ważne (!!!) Nawet nie jesteś w stanie mnie zirytować...

      Usuń
    5. Brzydka twarz z brzydkim charakterem, czy może być gorzej.

      Usuń
  18. Natalia 24 marca 2019 12:00, częściowo się z Tobą zgadzam, ale myślę, że takie rozważania należałoby należałoby zacząć od tego, co tak naprawdę oznacza "skromność" i czy to jest wada, czy zaleta, a raczej kiedy owa cecha jest zaletą, a kiedy nie...

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy 24 marca 2019 12:36, ja nie muszę się dowartościowywać, bo swoją wartość znam. Ale nie muszę też godzić się na czytanie głupot, które niestety dość często się tutaj pojawiają (są oczywiście tez mądre komentarze, które z przyjemnością czytam) oparte na stereotypach, niewiedzy, braku logicznego myślenia czy podstawowej umiejętności analizy i wnioskowania...

    OdpowiedzUsuń
  20. Dwie z całą pewnością dorosłe kobiety sprzeczające się tak naprawdę o coś co nikogo to nie obchodzi. Lepiej spotkajcie się lub piszcie emaile A nie psujecie atmosferę pod każdym postem. A tak naprawdę z tego co widzę to Pani Dorota chyba wie wszystko ale bardzo mi przykro jeszcze się taki geniusz nie urodził

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy 24 marca 2019 12:36 i jeszcze jedno: twoje zdanie na mój temat mnie nie interesuje i nie zawsze atak personalny jest najlepsza obroną, bo często świadczy li tylko o nikłości atakującego i dokładnie niestety tak jest w przypadku twojego komentarza...

    OdpowiedzUsuń
  22. Napisanie artykułu do czasopisma aby moglo ukazac sie na liscie filadelfijskiej wiąże się z tak dużymi wymogami oraz ogromną wiedzą która notabene musi mieć poparcie jest bardzo ciężkie wymagające dużych nakładów pracy. Wiem o czym mówię ponieważ mam doktorat może nie z dziedziny humanistycznej lecz ze ścisłej i proszę mi uwierzyć nic co nie ma potwierdzenia naukowego nie zostanie opubl8kowane na podstawie jakichś tam badań czy wniosków

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziewczyny, błagam nie karmicie trolla jakim jest Dorota Wiscicka

    OdpowiedzUsuń
  24. Fred George 24 marca 2019 14:23, niestety nie masz racji, nie uważam się za geniusza i na pewno nim nie byłam, nie jestem i nie będę, choć oczywiście takowi się zdarzają, jak pokazuje historia. Ale bardzo lubię się uczyć i mam wiele zainteresowań i zawodowych i tych poza nimi (m.in. historia WB właśnie). A kiedy już się wypowiadam to lubię swoje opinie weryfikować w rzetelny sposób ucząc się od mądrzejszych, a artykuły w czasopismach z listy filadelfijskiej są dla mnie takim miejscem i tak jak pisze Anonimowy 24 marca 2019 14:29, jest tam niesamowicie trudno coś zamieścić i tylko wybitni naukowcy są w stanie temu podołać i tam publikować... Dlatego są oni dla mnie bardzo wiarygodni...

    OdpowiedzUsuń
  25. Wiesz, Anonimowy 24 marca 2019 15:05, nie zniżę się do twojego poziomu i pozostawię twój komentarz bez odpowiedzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypad, osiągnęłaś poziom dna.

      Usuń
  26. Anonimowy 24 marca 2019 18:40, no twojego to na pewno długo nie osiągnę...

    OdpowiedzUsuń
  27. Ponieważ byłam autorka pierwszego komentarza, o trollu, ale nie drugiego o wypadzie, zalecam pani troll niezakladanie ze rozmówca jest ta sama osoba. Ale jej nieomylność nie powtarza jej wierzyć ze więcej osób niż jedna sie z nią nie zgadza. Sama sobie powtarzam, nie karmimy więcej tego trollika dorodnego.

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy 24 marca 2019 20:34, a skąd takie przeświadczenie, o takich czy innych moich założeniach. Nie bardzo rozumiem (???). Ta końcówka twojego komentarza miała być zabawna??? No niestety nie wyszło ci... Jest żałosna!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Doroto. Prosze sie opanowac. Nie wyzywac tu ludzi...

      Usuń
    2. Przepraszam bardzo, Anonimowy 24 marca 2019 23:41, czy możesz przytoczyć chociażby jedno wyzwisko z mojej strony pod czyimś adresem. Bo akurat tak się składa, że to ja jestem tutaj wyzywana(!!!)

      Usuń
  29. Ja nie mogę nosz , autorka bloga odblokowała możliwość komentowania,więc radzę wam przestać się kłócić ,bo już lepiej żeby komentarze były tak jak poprzednio,czyli po zatwierdzeniu. Bo tak się nie da , ciągle obrażanie kogoś .

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja jestem tu nowa, zaglądam od niedawna. Wszystkim zdarza się nie zgadzać, mieć inne opinie s nawet kłócić. To mnie nie szokuje. Szokuje mnie, iż mimo niedługiego stażu naczyń blogu widzę, ze u źródła wszystkich słownych przepychanek jest Dorota Wiscicka. Nie oceniam racji, ale autorka bloga powinna sie temu przyjrzeć, chociażby by moc wyciągnąć wnioski czemu tak suę dzieje. Ja osobiście boję się wyrażać zdanie pod postami, by nie byc zrugana przez p.wiscicka

    OdpowiedzUsuń
  31. Dorota Wiścicka 21:32. Słowo "nieszczególnie" piszemy razem a nie osobno jak pani błędnie napisała.

    OdpowiedzUsuń
  32. Anonimowy 24 marca 2019 23:16, wyobraź sobie, że doskonale o tym wiem, a spacja zawsze może się pojawić niezamierzenie. Ale gdybym nawet popełniła błąd to, co fakt jego wytknięcia poprawił ci samopoczucie i czujesz się ważniejsza??? Jeśli tak to gratuluję!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Autorko bloga, proszę zareagować. Jest tu tak: p.wiscicka przejęła autorki bloga. A pani autorka co? Zrobiło się tu bardzo nieprzyjemnie. Odtąd nie zaglądam tu a info z Twittera palacu Kensington zaczerpnę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja tez mam podobna obserwacje,zwykle Pani Dorota sieje ferment.fajnie sie czyta tego bloga ale spokojniej byli jak byl tylko o Cambridge, od czasu rozszerzenia pod co 2 postem wojenka, a Pani Dorota zwykle w nich czynnie uczestniczy.strach czasem po prostu napisac ze np Kate ladnie wyglada,bo zaraz burza.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ewa 25 marca 2019 06:23, spokojnie możesz pisać ochy i achy nt. wyglądu Kate, bo od dłuższego czasu nie komentuję tegoż... A w "wojenkach" uczestniczę i owszem, ale tylko wtedy kiedy jestem personalnie atakowana. I to tyle w tym temacie. Proponuje - jednakowoż - zastanowić się odrobinę nad sobą, wtedy wszystkim będzie tutaj milej...

    OdpowiedzUsuń
  36. Pani Wiscicka najpierw posłucha swojej rady i da nam wszystkim przykład i zastanowi się nad sobą. Ja rownież apeluję do autorki bloga. Chce pani zeby o blogu mówiono jako o rynsztoku?

    OdpowiedzUsuń
  37. Anonimowy 25 marca 2019 10:48, ja nie muszę się nad sobą zastanawiać. Proszę mnie po prostu nie atakować personalnie kiedy moja opinia wam się nie podoba. Proszę odnosić się do mojego komentarza, a nie do mojej osoby. Proszę sobie zobaczyć od czego cała ta nieprzyjemna dyskusja się rozpoczęła. Napisałam niewinny komentarz, że Królowa nie jest skromna. Rzuciłam, również, że naiwność niektórych komentujących mnie przeraża. Nie powiedziałam nic obraźliwego w stosunku do którejkolwiek konkretnie osoby. Ot takie ogólne stwierdzenie. I po tym moim jednym komentarzu ruszyła "lawina" insynuacji, wyzwisk, pouczeń, szyderstwa itd. itp. pod moim adresem. Nakręcałyście się jak "zegar z kukułką". Negatywne emocje wzięły górę nad rozsądkiem i logicznym myśleniem. No moje drogie: kto mieczem wojuje ten od miecza ginie (nie znacie takiego mądrego przysłowia, albo inaczej: kiedy jest akcje to następnie jest i reakcja), więc stosownie na ową "lawinę" odpowiedziałam i tyle. Ja nigdy nie rozpoczynam tego typu pyskówek (!!!) Ja tylko podejmuje rękawicę, która zostaje mi rzucona (!!!) Obsługa mojej osoby jest naprawdę bardzo prosta. Tak, więc przewińcie sobie komentarze i poczytajcie i wyciągnijcie stosowne wnioski (NIE TYLKO W STOSUNKU DO MOJEJ OSOBY, ALE PRZEDE WSZYSTKIM W STOSUNKU DO SIEBIE), czego Z całego serca Wam życzę...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 The Cambridge and Sussex Family , Blogger